wtorek, 23 lutego 2016

Rozdział 1

*Oczami Hope*
Spałam sobie normalnie, aż tu nagle słyszę znienawidzoną już przeze mnie piosenkę ,, Amelia Lily You bring me joy" którą moja ukochana siostra ustawiła mi na budzik. Czujecie ten sarkazm? Ociężale wstałam i poszłam do łazienki wzięłam prysznic i ubrałam się w czarne poszarpane rurki, czarną bokserkę, czarną bluzę z kapturem i czarne conversy. Włosy zostawiłam rozpuszczone a na twarz nałożyłam podkład, bronzer, rozświetlacz, na oczy nałożyłam czarny cień do powiek i podkreśliłam czarną kredką jeszcze tylko wytuszowałam rzęsy nałożyłam czerwoną szminkę i byłam gotowa. Weszłam z powrotem do pokoju, spakowałam torbę z książkami i zeszłam do kuchni. Przy stole siedziała już Hannah i nasi ,,rodzice" wszyscy jedli śniadanie. Bez słowa położyłam torbę na blat i zrobiłam sobie płatki z mlekiem. Zjadłam swoje śniadanie wzięłam torbę i razem z siostrą poszłam do szkoły. Jako pierwszą mieliśmy godzinę wychowawczą więc udaliśmy się do naszej klasy. Hannah od razu pobiegła do swojego chłopaka Kamila. Nie lubię go bo on ją tylko chce wykorzystać. Ale no cóż nie będę się wtrącać w nie swoje sprawy. Siadłam w ostatniej ławce wyciągnęłam swojego iPhone'a włożyłam do niego słuchawki i zaczęłam słuchać muzyki. W pewnym momencie obok mnie usiadł jakiś chłopak więc wyciągnęłam słuchawki i popatrzyłam na niego pytającym wzrokiem. 
-Cześć. - powiedział. 
-Cześć? - bardziej spytałam. 
-Mateusz. - przedstawił się. Wydawał się być znośny więc także się przedstawiłam. 
-Hope-powiedziałam a on się do mnie uśmiechnął. 
-Mógłbym siedzieć z tobą bo jestem tu nowy więc nie za bardzo wiem gdzie co i jak.? - spytał a ja z lekkim uśmiechem na ustach kiwnęłam głową potakując. Nagle zadzwonił dzwonek oznajmiający że przerwa się skończyła. Do sali wszedł nasz wychowawca. 
-Proszę o ciszę - powiedział a w klasie momentalnie zrobiło się cicho. No ale co się dziwić jak wszystkie dziewczyny z klasy były zaopatrzone w niego jak w obrazek a chłopaki patrzyli jakby chcieli go zabić wzrokiem. No dobra może i pan Kwiatkowski był młody i przystojny ale do cholery to jest nadal nasz nauczyciel. - Na początku chciałbym was poinformować o tym że w naszej klasie jest nowy uczeń przedstaw się - Nauczyciel powiedział do chłopaka siedzącego obok mnie. 
-No to tak... Nazywam się Mateusz Nowak i mam 15 lat
-Czym się interesujesz? - spytała klasowa tapeta. 
-Em jeżdżę na desce lub na bmx'sie, gram w nogę i miksuje muzykę - opowidział wzruszając ramionami. 
-Dobrze poznawać bardziej się będziecie na przerwie a teraz mam ważną wiadomość do ogłoszenia otóż jak już wiecie co roku każda klasa wyjeżdża na wycieczkę za granice w tym roku także wyjeżdżamy na Malediwy wycieczka będzie trwała 4 tygodnie a jej koszt wynosi 500 zł. Data wyjazdu to 15 czerwca czyli już za 2 tygodnie. To są zgody które wasi rodzice lub prawni 
opiekunowie muszą podpisać a to jest lista na którą należy się wpisać jeśli jesteście zainteresowani - powiedział i podał każdemu listę. Ja też się wpisałam bo jestem pewna że pojadę. Po chwili zadzwonił dzwonek. Reszta lekcji minęła jak zawsze nudno. Jak i reszta dnia......

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz